- Kiedy tylko przyjdzie ten moment… zabiera plecak i rusza przed siebie.
- Siedzieć przy ognisku potrafi do czasu wymarszu dnia następnego,
- Spać może ale nie musi, po szlakach chodzi gdy… prowadzi grupy (i to nie zawsze), kiedy nie prowadzi od razu, mimowoli schodzi z grzbietu którym już kiedyś szedł.
- Wędruje nocą i zimą – tak jest ciekawiej – zapewnia.
- Siedząc do późnych godzin nocnych zachęca innych do grania na gitarze, czasem sam próbuje szczęścia, zna dwa bicia, potrafi zagrać piosenkę… niestety nie pamięta do niej chwytów.
- Kilka godzin spędzonych na pogawędkach o turystyce, historii interesującego regionu to dla niego spacerek po sopockim molo.
- Sądzi, że mógłby być dziewiętnastowiecznym geografem.
- Jest ostatnim przypadkiem w polskich górach który przez trzy dni szukał grupy z którą miał wędrować.
- Będąc na targach turystycznych z drugiej części Polski może wieźć plecak pełen materiałów – to dla promocji Pogórzy jak sam tłumaczy.
- Dla Pogórzy Karpackich z resztą jest w stanie zrobić wiele.
- Prawdopodobnie mógłby pracować w branżach pokrewnych. Kolega Kamil K. napisał o opisach zimowych obozów wędrownych: „mógłbyś w reklamie pracować;)22:33:02 zarabiste są te opisy:)”.
- Podejmuje trudne wyzwania. Paweł z Leska powiedział: „W Bieszczady ludzie nie chcą przyjeżdżać, a ty zajmujesz się Pogórzami… to jest nie do ruszenia”.

Informacje branżowe aktualizuje na www.cut.travel.pl