Archiwum: ‘Odnalezione w sieci’ Category

Już w najbliższy weekend 6 i 7 września 2014 r., uczestniczymy z Moniką w krakowskiej edycji konferencji „Myśleć jak milionerzy”. Wystąpią Jan Fijor, Adam Mrowiec, Paweł Lenar, Ryszard Chmura, Fabian Błaszkiewicz, Jakub Bączek, Teresa Krajewska, Kamil Zagórski, Krzysztof Wojciechowski, Marcin Kamiński, Katarzyna Puszko, Kamil Cebulski. Do zobaczenia!

Więcej na stronie www.myslecjakmilionerzy.pl.

O Dębie na Roli pisałem już trzy lata temu w Wieściach Tuchowskich. Zwracałem uwagę, że pozostawiony sam sobie, w pewnym momencie pozostanie „świadkiem swojej niedoli”. Minęło trzy lata… Sprawą zainteresowała się Gazeta Krakowska. W dniu dzisiejszym, 10 września został opublikowany obszerny artykuł na jego temat. Read the rest of this entry »

Czy Amundsen miał szczęście, że dotarł na biegun południowy jako pierwszy? Czy Scott wraz z towarzyszami zginęli bo mieli pecha? Amundsen tłumaczy co decyduje o tym, że ludzie coś nazywają szczęściem i pechem. „Najważniejszym czynnikiem sukcesu jest: sposób przygotowania wyprawy, umiejętność przewidywania zagrożeń i znalezienia rozwiązań na wypadek ich wystąpienia. Zwycięstwo czeka na tego, który ma wszystko poukładane, ludzie nazywają to szczęściem. Porażki może być pewien ten, kto jest nieprzygotowany, ludzie nazywają to pechem”.

Stronę na której teraz jesteś często traktuję jako notatnik, gdzie zamieszczam interesujące mnie informacje, aby w przyszłości skorzystać z nich raz jeszcze. Jednocześnie mam nadzieję, że komuś będą one pomocne. Tym razem zachęcam siebie i każdego, kto próbuje swoich sił w zrozumieniu jak pracują pieniądze, do zapoznawania się z książkami Roberta Kiyosaki. Na razie przeczytałem „Bogaty ojciec, biedny ojciec”, ale na pewno będę kolejne.

W internecie jest całkiem sporo materiałów z różnych jego wystąpień. Kompendium informacji, które proponuję na początek znajduje się w tym miejscu: http://www.bogatyojciec.pl/index.php?sub=0.

Jednocześnie przypominam sobie jeden z popularniejszych wpisów z dawnych, szkolnych lat do pamiętników „Ucz się dobrze, pracuj wiele, a mnie zaproś na wesele”. Czy takie podejście dzisiaj jest słuszne? Czy dalej wierzysz w prawdziwość tego przesłania? Przy tej okazji warto zapoznać się z punktem widzenia Roberta Kiyosaki.
Read the rest of this entry »

„U mnie nigdy nie powstał żaden związek zawodowy, zdawałem sobie sprawę, że mój sukces jest w rękach moich pracowników”. Tak w dzisiejszej audycji Radiowej Trójki mówił Roman Kluska.
Zachęcam gorąco do wysłuchania tego wywiadu.

Wychodzę z założenia, że ci którym udało im się utrzymać przez dłuższy czas firmę 1-2, 5-10 osobową, rozwijają ją nadal, mogą więcej powiedzieć o przedsiębiorczości niż ci którzy takich doświadczeń nie mają. Zdobywanie doświadczenia i wiedzy w perspektywie dalszych zawodowych planów w tym momencie odgrywa dla mnie rolę decydującą. Dlatego „nasłuchuję i podglądam” to co dzieje się m.in. w internecie.

Co pewien czas zamieszczać będę kilka przedsiębiorczych myśli ciekawych osób pt. „co autor miał na myśli”.

W tym miejscu polecam uwadze cytaty z wywiadu przeprowadzonego przez Kamila Cebulskiego z Pawłem Tkaczykiem na antenie radia internetowego www.kontestacja.com.

O Pawle Tkaczyku: paweltkaczyk.midea.pl/o-mnie/.

O Kamilu Cebulskim: kamilcebulski.pl/o-mnie/.

Biznes dla robienia pieniędzy się nie uda.
Jeśli kończysz pracę o 22, tyle samo zrobisz jeżeli kończysz o 17.
Lubię znajomości z takim, który jeżeli się nie zna to powie, nie znam się.
Najpierw zrób to co jest naprawdę ważne.
Piszesz w planie na następny dzień o celach które chcesz osiągnąć.
Przed spotkaniem warto powiedzieć wszystkim jaki cel spotkania, podać ile kosztuje godzina spotkania każdej osoby.
Żyjemy w świecie gdzie wszystkiego brakuje.
Właściciel ma określony maksymalny komfort prowadzenia firmy.
Dzielenie się wiedzą za darmo jest świetną formą promocji.
Wybieraj współpracowników którzy kompensują Twoje słabości.
Nie stać Cię, żeby Cię nie było w internecie.
Powinno się płacić od zadań nie od nadgodzin.
Kiedyś firmy, by się wyróżnić, obudowywały produkty usługami. Dziś w wielu branżach to za mało. Dla Klientów ważne jest JAK kupują. Usługi obudowuje się… doświadczeniami.
Klienci płacą za przebywanie z Twoją marką.
Klienci kupują wspomnienia.
Wszyscy pracują na doświadczenie.
Jeżeli chcesz kupować u nas płacisz tyle, albo idziesz gdzie indziej, cen nie negocjujemy. (Przykład  Picasso, który za namalowanie na serwetce powiedział rozmówczyni, że kosztuje to kilka milionów).
My dzielimy się wiedzą i nie pracujemy dla leszczy, jestem za budowaniem marki firmy od samego początku .
Koncentrujemy na tym uwagę w czym jesteśmy dobrzy, co nam najlepiej wychodzi.
Straszenie jest lepszym motywatorem, niż obiecywanie.
Najbardziej spektakularne ucieczki występują na najtrudniejszych odcinkach dróg.
Sprzedawaj produkty uboczne Twojej działalności, np. wiedza i doświadczenie.
Twój produkt nie musi robić czegoś, czego nie robi żaden z konkurentów.
Pamiętaj – rewolucyjne zmiany pochodzą od ludzi, którzy są wystarczająco szaleni, by twierdzić, że potrafią zmienić świat.

Korzystanie z okazji to jedna z ważniejszych cech charakteryzujących przedsiębiorczych. Dlatego skorzystałem – zapisałem się do odnalezionego w sieci newslettera, a teraz wszystkich zachęcam, bo jestem pewien, że warto.

Jeżeli szukasz niestandardowego pomysłu na swój biznes polecam stronę internetową www.ideoskop.pl poprzez którą zapiszesz się do newslettera i będziesz otrzymywać co tydzień ciekawe przykłady pomysłów biznesowych z całego świata.
Dotychczas w serwisie:
* Restaurację wegańską, gdzie nie ma cen. Klient płaci tyle ile chce zapłacić.
* Grę uczącą gospodarowania pieniędzmi. Dla 6-latków.
* Społecznościowe ubezpieczenia bez firmy ubezpieczeniowej.
* Urządzenie pozwalające całować się na odległość.
* Próbę połączenia kawiarni ze sklepem z odzieżą. A także z pralnią.
* Organizację przeliczającą twój obiad na liczbę nakarmionych dzieci.
* Loterię, w której zamiast pieniędzy, wygrywasz udziały w start-upach.
* A co tydzień dochodzą nowe…

O autorze strony.
Nazywam się Marcin Kosiński. Wraz ze swoją ekipą, odpowiadam za to, by znajdywać najciekawsze pomysły na biznes. Możesz do nas napisać, zadzwonić, albo umówić się na piwo. Nie jesteśmy korporacją (Thanks, God).

Moje profile