Archiwum: Czerwiec, 2011

Wychodzę z założenia, że ci którym udało im się utrzymać przez dłuższy czas firmę 1-2, 5-10 osobową, rozwijają ją nadal, mogą więcej powiedzieć o przedsiębiorczości niż ci którzy takich doświadczeń nie mają. Zdobywanie doświadczenia i wiedzy w perspektywie dalszych zawodowych planów w tym momencie odgrywa dla mnie rolę decydującą. Dlatego „nasłuchuję i podglądam” to co dzieje się m.in. w internecie.

Co pewien czas zamieszczać będę kilka przedsiębiorczych myśli ciekawych osób pt. „co autor miał na myśli”.

W tym miejscu polecam uwadze cytaty z wywiadu przeprowadzonego przez Kamila Cebulskiego z Pawłem Tkaczykiem na antenie radia internetowego www.kontestacja.com.

O Pawle Tkaczyku: paweltkaczyk.midea.pl/o-mnie/.

O Kamilu Cebulskim: kamilcebulski.pl/o-mnie/.

Biznes dla robienia pieniędzy się nie uda.
Jeśli kończysz pracę o 22, tyle samo zrobisz jeżeli kończysz o 17.
Lubię znajomości z takim, który jeżeli się nie zna to powie, nie znam się.
Najpierw zrób to co jest naprawdę ważne.
Piszesz w planie na następny dzień o celach które chcesz osiągnąć.
Przed spotkaniem warto powiedzieć wszystkim jaki cel spotkania, podać ile kosztuje godzina spotkania każdej osoby.
Żyjemy w świecie gdzie wszystkiego brakuje.
Właściciel ma określony maksymalny komfort prowadzenia firmy.
Dzielenie się wiedzą za darmo jest świetną formą promocji.
Wybieraj współpracowników którzy kompensują Twoje słabości.
Nie stać Cię, żeby Cię nie było w internecie.
Powinno się płacić od zadań nie od nadgodzin.
Kiedyś firmy, by się wyróżnić, obudowywały produkty usługami. Dziś w wielu branżach to za mało. Dla Klientów ważne jest JAK kupują. Usługi obudowuje się… doświadczeniami.
Klienci płacą za przebywanie z Twoją marką.
Klienci kupują wspomnienia.
Wszyscy pracują na doświadczenie.
Jeżeli chcesz kupować u nas płacisz tyle, albo idziesz gdzie indziej, cen nie negocjujemy. (Przykład  Picasso, który za namalowanie na serwetce powiedział rozmówczyni, że kosztuje to kilka milionów).
My dzielimy się wiedzą i nie pracujemy dla leszczy, jestem za budowaniem marki firmy od samego początku .
Koncentrujemy na tym uwagę w czym jesteśmy dobrzy, co nam najlepiej wychodzi.
Straszenie jest lepszym motywatorem, niż obiecywanie.
Najbardziej spektakularne ucieczki występują na najtrudniejszych odcinkach dróg.
Sprzedawaj produkty uboczne Twojej działalności, np. wiedza i doświadczenie.
Twój produkt nie musi robić czegoś, czego nie robi żaden z konkurentów.
Pamiętaj – rewolucyjne zmiany pochodzą od ludzi, którzy są wystarczająco szaleni, by twierdzić, że potrafią zmienić świat.

Przytulne zalipiańskie podwórze zagrody Felicji Curyłowej to kolejne miejsce na trasie warsztatów Szlaku Rzemiosła www.szlakrzemiosla.pl. Nasza z Moniką wizyta w tym miejscu, to organizacja punktu informacji – stoiska aktywnej promocji i rozmowy z osobami odwiedzającymi, turystami, przez to również kolejne spostrzeżenia i doświadczenia. Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć z tego wydarzenia, jak również z przejażdżki rowerowej po Zalipiu. Zobacz TUTAJ.

Pomysł na zorganizowanie szkolenia pt. „Promocja turystyczna w praktyce” zrodził się w czasie rozmów branżowych w bacówce Biały Jeleń w tłusty czwartek 24 lutego 2011r. Wcześniej już podejmowałem udane próby skontaktowania moich dobrych znajomych, podobnie jak ja próbujących swoich sił w turystyce. Naszym zamiarem było zrobienie „czegoś” wspólnego, wzmacnianie własnej działalności. Kiedy powstał pomysł szkolenia, skontaktowałem się z zapytaniem do prezes stowarzyszenia „Na Śliwkowym Szlaku”, czy byłaby chęć przeprowadzenia praktycznego szkolenia z zakresu wykorzystania internetu we współczesnej promocji. Ponieważ odpowiedź padła twierdząca, od razu napisałem maila do koordynatora projektów unijnych z Krakowa z zapytaniem, ile będzie kosztowało wynajęcie prelegentów – specjalistów od marketingu, PR itd… Ponieważ cena była wysoka, po chwili zastanowienia się nieśmiało rozpocząłem kompletowanie w myślach składu osobowego. Okazało się w jednej chwili, że wszystkich, którzy byliby potrzebni mamy „na miejscu”.

Nastąpił czas analizy tematów, wyboru formy prezentacji, akceptacji planu i realizacji.

13 czerwca 2011r. w zespole 6-osobowym przeprowadziliśmy pierwsze nasze wspólne szkolenie. Poprzez te zajęcia pokazaliśmy, że nie potrzeba wydawać pieniędzy, aby się dobrze promować. Potrzeba kilku elementów na wzajem się uzupełniających i kolejności wykonywania określonych działań, konsekwencji, pomysłowości, unikalności pomysłów, wykorzystania własnego potencjału i osób z którymi współpracujemy… Spośród wielu elementów, które tworzą dobrą ofertę w turystyce wybraliśmy te bez których ciężko posunąć się choćby o krok do przodu.

W tym miejscu prezentuję tytuły poszczególnych części szkoleniowych:
Turystyka wspólna sprawa. Emocje w turystyce.
Wspólnie czy osobno. Czyli jak to wygląda na Słowacji, w Beskidzie Śląskim i Żywieckim.
Jak działa biuro podróży?
Znajdź swój pomysł na pozyskanie klientów.
Google maps i google adwords – czyli daj się pokazać innym.
Tworzenie marki, wizerunku. Etapy promocji produktu i oferty.
Faceebok, Twitter, Nasza-klasa i inne serwisy społecznościowe.
Promocja za pomocą fotografii, wykorzystanie m. in. galerii Picasso
Zasady współpracy z biurem podróży.
Przekonaj się jak ważna jest dobra strona internetowa.
Optymalizacja działań promocyjnych i współpraca.

Jedną z najważniejszych rzeczy w promocji, jest otwartość na opnie innych, wręcz prośba o udzielanie konstruktywnych komentarzy.  Aby każdy z czytających ten wpis mógł lepiej zobrazować odczucia jakie towarzyszyły uczestnikom szkolenia, poniżej prezentuję opinie pozytywne i negatywne udzielone po realizacji zajęć.

PLUSY

- niesamowite zaangażowanie w każdy podejmowany temat – Turystyka, promocja – „WASZA PASJA” ???
- generalnie bardzo fajne szkolenie i myślę, że warto kontynuować
- spróbuję wykorzystać polecane techniki i wskazówki, ale może być ciężko
- przyjechałam z optymistycznym nastawieniem i nie zawiodłam się
przyda się tworzenie stronek, jak powinny wyglądać, jak pozyskać turystę a przede wszystkim „razem damy radę”
- bardzo ciekawe szkolenie,
- zobrazowane formy promocji (pokaz form promocji)
- miły, sympatyczny przekaz
- podobało mi się wystąpienie Pana, który wykłada na uczelni (bardzo konkretny) na plus
bardzo przydatne informacje na temat internetu, strony internetowej, reklamy internetowej
- zakres tematyczny
- suma informacji
- forma prezentacji
- praktyczne informacje
- dynamiczne prowadzenie
- różnorodność tematów
- wystąpienie pana doktora
- informacje na temat stron www i fotografii
- luźna atmosfera rozmowy
- dobre przygotowanie prowadzących
- ustronne miejsce
- ciekawe prezentacje
- free
- praktyczne podejście do tematu
- znajomość omawianych treści
- technologia Google, serwisy społecznościowe
- propozycje wyglądu strony internetowej
- ciekawe treści
- brak monotonii (stosunkowo szybka zmiana tematyki, zmiana slajdów etc.)
- bardzo dobra obsada osób prowadzących, przejrzysty przekaz treści
- ciekawy sposób przekazu treści (slajdy, ulotki)
- przydatny akcent pedagogiczny
- pozytywna, nowa inicjatywa
- energiczna kadra praktyków
- innowacja i podstawy
- kilka cennych uwag
- dobre przygotowanie prowadzących szkolenie
- ciepła atmosfera podczas spotkania
- wiedza o reklamie internetowej
- młodzi inaczej myślący
- warsztaty artystyczne i rozwojowe
- gadżety z różnych stron świata
- generalnie zrozumiałe i zachęca by jednak zostać do końca
- wspaniała gestykulacja
- świetna budowa zajęć (kilka osób, kilka rozwinięć tematu)
- fajny pomysł z wykorzystaniem dwóch rzutników
- gadżety do pokazania
- dyskusja na końcu spotkania

MINUSY

- tematy bardzo podobne, myślę, że można program skrócić
- niektóre części warsztatów pobieżnie, bardziej rozbudowana forma poszczególnych części
- za dużo trochę o stronie i projekcie „Paryja”, może to dlatego, że to wasza inicjatywa i wasz projekt
- dopracowanie szczegółów, wywodów,
- precyzja sformułowań,
- wyrazistość wniosków
- wiem, jak się zakłada profil na facebooku
- wielosłowie, informacje zbędne dla mnie – np. współpraca z biurami podróży
- SPOMIĘDZY a nie spomiędzy! Błąd w prezentacji!
- brak szacunku dla naszego czasu!
- niektóre zajęcia prowadzone bez entuzjazmu
- zbyt dużo różnorodnej treści (może warto jeden temat omówić szerzej?)
- szybkie przejście przez technologie
- trochę zbyt długo, człowiek w pewnym momencie czuje się rozkojarzony
- zbyt różnorodna tematyka w stosunku do czasu
- nieco za mało czasu na poznanie uczestników
-”przedawkowanie” czasowe (16:08)
- rozgadanie (powtórki, szczególiki)
- trochę szkoda czasu
- mini labirynt ogrodowy
- kilka rozwinięć tematu – pewna pobieżność w ujęciu zagadnienia, raczej zasygnalizowanie problemów
-  jeden z rzutników był przeze mnie niewidoczny, należałoby sprawdzić ustawienie ekranu
- brak konspektu (poczekam na wersję elektroniczną)
- w pewnym stopniu „trajkotanie” przez prowadzących

Jak zwykle zaczyna się w połowie maja, trwa miesiąc i kończy się z rozpoczęciem wakacji. To sezon na wycieczki turystyczne. Wyraźnie widać już koniec natłoku zleceń, o czym świadczy sam fakt znalezienia chwili czasu na wprowadzenie tego wpisu. W tym krótkim czasie prowadziłem po Skamieniałym Mieście w Ciężkowicach, Tarnowie, Sandomierzu z Baranowem Sandomierskim, Kaziemierzu Dolnym, Karpaczu, Kowarach – park miniatur i kopalnia uranu, Jeleniej Górze, Skalnym Mieście w Czechach – Adrspachu, Krynicy i Beskidzie Sądeckim, Babiej Góra z Policą. Trochę szkoda, że na kolejne tak liczne zlecenia będzie trzeba czekać cały rok.


Korzystanie z okazji to jedna z ważniejszych cech charakteryzujących przedsiębiorczych. Dlatego skorzystałem – zapisałem się do odnalezionego w sieci newslettera, a teraz wszystkich zachęcam, bo jestem pewien, że warto.

Jeżeli szukasz niestandardowego pomysłu na swój biznes polecam stronę internetową www.ideoskop.pl poprzez którą zapiszesz się do newslettera i będziesz otrzymywać co tydzień ciekawe przykłady pomysłów biznesowych z całego świata.
Dotychczas w serwisie:
* Restaurację wegańską, gdzie nie ma cen. Klient płaci tyle ile chce zapłacić.
* Grę uczącą gospodarowania pieniędzmi. Dla 6-latków.
* Społecznościowe ubezpieczenia bez firmy ubezpieczeniowej.
* Urządzenie pozwalające całować się na odległość.
* Próbę połączenia kawiarni ze sklepem z odzieżą. A także z pralnią.
* Organizację przeliczającą twój obiad na liczbę nakarmionych dzieci.
* Loterię, w której zamiast pieniędzy, wygrywasz udziały w start-upach.
* A co tydzień dochodzą nowe…

O autorze strony.
Nazywam się Marcin Kosiński. Wraz ze swoją ekipą, odpowiadam za to, by znajdywać najciekawsze pomysły na biznes. Możesz do nas napisać, zadzwonić, albo umówić się na piwo. Nie jesteśmy korporacją (Thanks, God).